Decyzja

Nastaw się na własny biznes.

Wielu z Nas pewnie się zastanawia bądź zastanawiało jaki biznes wybrać dla siebie. Co zrobić by samemu być swoim szefem, a przy tym dobrze na tym zarabiać i mieć jeszcze lepszą perspektywę na przyszłość. O ile takie pytanie zadaje sobie wiele osób, o tyle nie wiele osób podejmuje jakieś działanie by tak się stało.

Dlaczego tak się dzieje?

Można by powiedzieć, że powodów jest wiele i są one różne w zależności od okoliczności. Każdy z nas przecież jest inny, ma inne predyspozycje, inną sytuacje życiową, materialną, inne zobowiązania czy inny stan zdrowia. Zatem każdy może mieć inny powód tego, że nie zdecydował się na podjęcie działania.

Co to za powody, które nie pozwalają nam zrealizować swojego planu, osiągnąć celu czy spełnić marzenia prowadzenia własnego biznesu.

Oto kilka najczęstszych powodów:

  • „Pracuje dalej u kogoś, bo nie mam kasy na własny biznes
  • „ Nie mogę wymyślić nic oryginalnego”
  • „ Nie mogę rzucić pracy w mojej sytuacji”

Tylko, czy to mogą być prawdziwe przyczyny naszej kapitulacji?

Jeśli nie masz własnych środków – to nie musisz zaczynać od wielkiego przedsięwzięcia. Zacznij od czegoś małego, co nie wymaga dużego kapitału. Uzbieraj własne środki i idź na przód krok po kroku.

Nie masz pomysłu – skorzystaj z pomysłu innych. Nie każdy kto zaczyna coś robić, jest wielkim twórcą i innowatorem. Możesz dzięki wytrwałości, sumienności, pracowitości itp. cechom osiągniesz sukces w powszechnych biznesach.

Nie możesz zrezygnować z pracy – nie rezygnuj, zacznij od czegoś co nie wymaga dużego zaangażowania po godzinach. Z czasem może stanie się to dużo bardziej opłacalne zajęcie niż Twoja dotychczasowa praca.

Brak doświadczenia, wykształcenia, zaplecza finansowego i wiele, wiele innych powodów, które sobie wymyślimy wcale nie są realną przeszkodą.

Jest wiele takich ludzi, którzy mimo przeciwności, ograniczeń decydowali się na rozpoczęcie własnego przedsięwzięcia i udało im się osiągnąć sukces. Skoro ktoś z podobnymi problemami, bądź często większymi, wspiął się na szczyt, to co sprawia że my sami, nawet nie jesteśmy wstanie spróbować?

Zadajmy sobie pytanie, ile razy spróbowaliśmy osiągnąć nasz cel?, czyli postawić na własny biznes. Co poza rozmyślaniem, czytaniemwiadomości biznesowych czy układaniem planu w głowie, zrobiliśmy.

Dlaczego nie próbujemy zatem osiągać tego czego pragniemy?

Otóż powód jest tylko jeden.

Tak powód, dla którego nie decydujemy się na działanie jest tak naprawdę jeden dla nas wszystkich i tkwi w naszej naturze. To ona sprawia, że jesteśmy między innymi bardziej bojaźliwi, boimy się tego co nowe i nieznane, że podchodzimy do siebie bardziej krytycznie niż do innych. Oczywiście u jednych jest ona silniejsza u innych słabsza, ale każdy podlega jej wpływom.

Może spotkaliście się z tym, że coś sobie wymyśliliśmy albo zdecydowaliśmy a po chwili siedzimy, myślimy i wyszukujemy minusy, wady, słabe punkty i zapał mija, gdy jeszcze przed chwilą skakaliśmy z zachwytu nad pomysłem czy postanowieniem. Teraz wydaje się on niedoskonały a nawet słaby czy głupi. To nasza natura podsuwa nam obawy, które sprawiają, że zaczynamy wątpić i bać się ryzyka.

Może spotkała was sytuacja, jak ktoś się nam pochwalił swoim pomysłem na biznes i radził się co ma zrobić, a my szczerze zachęcaliśmy go do próbowania. Padły sformułowania typu „świetny pomysł”, „powinieneś spróbować”, „co masz do stracenia” itd.,  kiedy samemu w takiej samej sytuacji nigdy się nie zdecydowaliście na działanie. To wszystko dlatego, że do własnej osoby podchodzimy inaczej. Nasza natura, wewnętrzne ja czy podświadomość, niezależnie jak to nazwiemy, wywiera na nas wpływ, abyśmy postępowali zgodnie z drzemiącymi w nas instynktami. Nasze niby świadome decyzję pokierowane są nieuzasadnionym strachem i usprawiedliwiane pseudo wymówkami. To ten wewnętrzny strachliwy, leniwy głosik podsuwa nam te obawy, którym ulegamy.

Dlaczego nasza natura, źle nam podpowiada?

Pewnie dlatego, że ona ma wszystko czego potrzebuje. Mamy swoje schronienie, pożywienie, nie ma bezpośrednich zagrożeń życia. Jest nam wygodnie wysypiamy się najadamy, współżyjemy, nie chodzimy zziębnięci i wystraszeni, więc nasz instynkt podpowiada nam, że mamy wszystko czego nam trzeba. Logiczne jest zatem, że próbuje nas zachęcić do zachowania stanu rzeczy. Po co nadmiernie ryzykować i iść w nieznane. Po co się starać i męczyć zużywając potrzebną energie. Skoro jej zależy na przetrwaniu, na egzystencji. Najsilniejszy ludzki instynkt to instynkt samo przetrwania.

My jednak nie chcemy tylko egzystować i cieszyć się, że przetrwaliśmy kolejny dzień życia. Chcemy się rozwijać, poznawać nowych ludzi, ewoluować. Chcemy się sprawdzać, osiągać nasze cele i dążyć do szczęścia.
Z powodu sprzecznych interesów z naszą naturą czasem musimy ignorować nasz wewnętrzny głos i robić to co dobre dla nas. Mobilizować się do działania, wyznaczać sobie cele i do nich dążyć. Próbować nowych rzeczy.

Możemy tez próbować dobrze się nastawiać, powtarzać sobie co chcemy zrobić i dlaczego to będzie dla nas dobre. Wyobrażać sobie rzeczy, których pragniemy. Trzeba robić to tak długo, aż przekonamy nasze „wewnętrzne ja”, że to nam potrzebne, że tego właśnie chcemy, że to dobre. Zapewne spotkaliście się już z pojęciami afirmacji czy wizualizacji.

Jednak chyba najważniejsze jest to, aby wiedzieć skąd się biorą nasze obawy. Gdzie znajduje się źródło wewnętrznego strachu. Dlaczego mamy do różnych kwestii właśnie takie a nie inne wewnętrzne nastawienie. Jeśli poznamy naszą naturę, to będziemy wiedzieli również czym się ona kieruje nam podpowiadając. Sami będziemy mogli zdecydować kiedy warto posłuchać naszej intuicji, wewnętrznego głosu, a kiedy warto zdać się na analizę i logikę.

Pamiętajmy zatem, że tak naprawdę nikt nie jest za stary, za głupi, za biedny, by próbować zmieniać swoje życie. Pozwólmy sobie próbować, motywujmy się do pracy i do działania. Usprawiedliwiajmy ewentualne porażki, a nie fakt, że zrezygnowaliśmy zanim zaczęliśmy.

Pamiętajmy, że ludzka natura nie śpi…